Jazda konna ale nie ‘bez trzymanki”


Uwielbiam zabawy rodzinne, które potrafią obudzić emocje zarówno młodszych, jak i tych starszych. Przedstawiam jedną z nich:

Co potrzebne?

  • kartki papieru formatu A4 (świetnie sprawdzą się te z bloku technicznego, ale niekoniecznie)
  • kredki/mazaki/farby- cokolwiek czym można narysować konia
  • sznurek (lub kilka sznurków)- dość długi-kilka metrów
  • krzesło, albo jakiś mebel do którego można przywiązać sznurek
  • ewentualnie stoper

Każdy uczestnik zabawy składa kartkę na pół i na jednej i drugiej stronie rysuje swojego wymarzonego konia.

Następnie przywiązuje sznurek do krzesła  albo innego mebla i trzymając jego drugi koniec wkłada na niego stworzonego przez siebie rumaka. Jego zadaniem jest ‘powożenie’, czyli takie manipulowanie lejcami, by papierowy koń dotarł jak najszybciej do krzesła i nie spadł ze sznurka!

Zabawa może być prowadzona przy użyciu jednego sznurka- wtedy każdy uczestnik powozi swojego konia na czas- ten kto uzyska najlepszy wynik-  wygrywa. Dużo emocji wzbudza jednak jednoczesny wyścig kilku koni- co wymaga stworzenia kilku torów sznurkowych znajdujących się względnie blisko siebie. Powodzenia!

Co to daje?

Zabawa rozwija zdolności manualne- namalowanie konia, składanie kartki, wiązanie sznurka, to wszystko ćwiczy sprawność rąk.

Wyścigi ze sznurkiem w ręku doskonalą także koordynację ręka-oko oraz trzymanie nerwów na wodzy (zbyt porywcze, emocjonalne ruchy sznurkiem mogą zrzucić ‘konia’!

Literkowa sałatka


 

W co się bawić?Czas ferii- śnieg za oknem- więc zachęcam do białego szaleństwa. Ale zimowe zabawy na świeżym powietrzu nie trwają zbyt długo. Co robić w zaciszu domowym?

Zapraszam do prostej (takie lubię najbardziej) i kształcącej zabawy!

Co potrzebne?

  • znajomość liter i umiejętność czytania
  • kartka
  • długopis
  • stoper/budzik

Dziecko wymyśla sobie wyraz (do 8 liter) zapisuje go na małej karteczce  tak, żeby nikt nie widział. Następnie przepisuje litery na dużą kartkę, ale ‘rozsypuje’ czyli pisze w różnych miejscach kartki. Drugi gracz musi w jak najszybszym czasie odczytać wymyślony wyraz. Później role zamieniają się.

Co to daje?

Angażuje dziecko i doskonali procesy syntezy i analizy, które pomagają czytać i pisać. Doskonała zabawa dla rodzeństwa, a nawet większego grona rodzinnego (kilka par może ze sobą rywalizować np. na czas). Ćwiczy spostrzegawczość, umiejętność pracy pod presją. No i co najważniejsze zabawa pozwala miło spędzić chwilę w towarzystwie innych osób.

Gimnastyka szarych komórek.


Zabawa dla geniusza

Ta zabawa jest dla ambitnych ‘szkolniaków’ lubiących intelektualne wyzwania. Choć gra nie wymaga żadnych rekwizytów zarówno wymyślający zagadkę, jak i odpowiadający muszą się sporo natrudzić.

Na czym polega?

Opiekun musi wymienić dwa słowa np. ‘ananas’ i ‘zebra’. Zadaniem dziecka jest wskazanie słowa, które zgodnie z alfabetem znajdowałoby się między podanymi słowami. W podanym przykładzie może to być np. ‘kura’. Oczywiście każda rundka to wyższy poziom trudności….Jakie słowo wskażesz, gdy usłyszysz:’ mąka’ i ‘obraz”? Odpowiedzi mogą być różne, choć podane słowa muszą zaczynać się na literę „n”.  Gdy nasz gracz wprawi się w odgadywaniu zagadek zwiększamy poziom trudności i podajemy słowa ‘kaczka’ i ‘kwiat’, albo ‘brat’ i ‘brwi’. W powyższych przykładach znaczenie ma już nie tylko pierwsza litera rozpoczynająca słowo, ale także kolejne. …

Co to daje?

Podana zabawa jest znakomitym ćwiczeniem doskonalącym koncentrację uwagi i myślenie abstrakcyjne. Chcąc podać rozwiązanie zagadki, mózg musi zdobyć się na spory wysiłek i dokonać wielu ‘operacji myślowych’, a jak wiadomo-ćwiczenie czyni mistrza. Zabawy angażujące intelekt naszej pociechy są zatem świetną gimnastyką dla mózgu!