Proste zabawy z papierami


< Zabawy manualne z gazetą

Zabawa wydaje się oczywista, a już na pewno dla każdego pedagoga szkolnego i przedszkolnego :), ale czasem może ‚wyparować’ z głowy. Czasami jest też tak, że my- rodzice…w poszukiwaniu najnowszej zabawki Fisher Price, kolorowego rowerka itp…zapominamy o tym, co mamy pod ręką….

Co potrzebne?

  • gazety
  • wiaderko/karton/kosz- pojemnik do wrzucania ‚piłek’

Na początku zabawy pokażmy dziecku o co nam chodzi. Weźmy gazetę do ręki i zacznijmy się nią bawić. Dajmy drugą gazetę naszemu szkrabowi, choć on najprawdopodobniej będzie ‚tylko’ nas podpatrywał. To już dużo. Omawiajmy wszystko co robimy z naszą ‚zabawką’. Zwróćmy uwagę, że papier szeleści, że można go drzeć, zróbmy w nim dziurkę paluszkiem i poruszajmy nim w śmieszny sposób, zgniećmy energicznie gazetę i podrzucajmy ją, a na koniec zróbmy z niej ‚piłkę’ i wcelujmy do kosza. Zachęćmy nasze dziecko do podobnych poczynań z otrzymanym materiałem.

Co to daje?

Chwilę wolnego dla rodzica, gdy dziecko ‚załapie’ o co chodzi i odważy się spróbować- czasem potrzebuje kilka podejść!A nie oszukujmy wolne chwile są…bezcenne. Poza tym, gniecenie, darcie i rzucanie gazetą dla naszego malucha poważny wysiłek. By tego dokonać musi zaangażować wiele mięśni paluszków, dłoni i rąk w ogóle…To wszystko sprawia, że nasze dziecko wykonuje ważne ćwiczenia manualne, choć oczywiście jest to dla niego zabawa. Sprawność w sferze manualnej pozwala później pięknie pisać i wykonywać wiele praktycznych zadań, jak np. zapinanie guzików.

Powodzenia!

Zabawki Montessori- zrób je sam cz.1


Inteligentna zabawka

 

Co ma kartonowe pudełko do umiejętności wiązania butów przez dziecko? Zaraz udowodnię, że łączy je wiele wspólnego…
Ponieważ cały czas mam szczęście przebywania sporej ilości czasu z dzieckiem w domu…wiem jak to jest,  kiedy ja i mała…zaczynamy się nudzić. Jak tylko nachodzą mnie myśli, że nic się w moim życiu nie dzieje, każdy dzień wygląda tak samo…wiem, że muszę coś zrobić. Oczywiście z korzyścią dla małej. Szukałam w internecie zabawek, które zajęłyby mojego malucha w sposób wartościowy, a mi tym samym dały chwilę wytchnienia….ale takie zabawki….są niestety bardzo drogie (zazwyczaj drewniane). Postanowiłam zrobić na ich wzór coś swojego:) I zaczynam od kartonowego pudełka!

Co potrzebne:

  • karton, a najlepiej kartonowe wieczko np. od pudełka po butach
  • papier kolorowy samoprzylepny( niekoniecznie- bo to dla ozdoby)
  • nożyczki/śrubokręt do robienia dziurek
  • słomki
  • sznurek

W kartonowym pudełku ‚wywiercamy’ dziurki nożyczkami, albo śrubokrętem. Przyklejamy na to kolorowe kółka z papieru samoprzylepnego ( mogą być kwiatki, serduszka itp.), choć ma to służyć tylko ozdobie zabawki….I właściwie wszystko już gotowe. Dajemy dziecku słomki, możemy także kilka słomek połączyć cienkim sznurkiem, by wyszedł taki słomkowy sznurek (dla mniejszych dzieci jest to lepsze niż sam sznurek, bo bardziej sztywne), dajemy maluchowi również  sznurek lub sznurówkę i inne przedmioty, które mogłyby przejść przez otworek (moja Esia korzysta np. z patyczków do uszu…).

Zabawka wygląda mniej więcej tak:

 

Kartonowa zabawkaKartonowa zabawkaKartonowa zabawkaKartonowa zabawkaKartonowa zabawka

Dziecko ma za zadanie przekładać przez otworki przedmioty, które od nas dostaje. Wydaje się bardzo proste, ale niekoniecznie dla naszego szkraba…

Co to daje?

Ćwiczy motorykę małą maluszka, czyli: paluszki, nadgarstki i wszystkie mięśnie małej rączki. Małemu dziecku naprawdę wiele trudności może sprawiać kontrolowanie ruchów ręki na tyle, by móc przewlec cokolwiek przez mały otwór…Na początek dobrze dawać dziecku sztywniejsze rzeczy, czyli np. słomki…później dziecko uczy się przekładania sznurówki lub sznurka….Im starsze dziecko tym więcej możemy wymagać…np. przekładania naprzemiennego (tak jak w butach). Zabawa ta jest też świetną możliwością obserwowania związków przyczynowo-skutkowych. Pamiętajmy: to co dla nas oczywiste, dziecko dopiero odkrywa!!!! Jeśli kartonowa zabawka leży na ziemi (jeśli zrobiliśmy ją z wieczka po butach: między powierzchnią z dziurkami, a podłogą jest jeszcze przestrzeń na wkładane przedmioty) i dziecko wkłada w otwór np. słomkę…z zapałem może odkryć, że choć nie widać jej po włożeniu w otworek,  znaleźć ją można pod kartonem!. Jeśli trzymamy zabawkę w ręku- nasz maluszek obserwować może jak słomka wychodzi przez otworek drugą stroną. Zabawka stwarza wiele możliwości do odkrywania…zostawmy je dziecku, obserwujmy i współpracujmy!!!!

Jeśli damy zabawkę przedszkolakowi….stwarza ona możliwośc nauki wiązania sznurówek. Wystarczy, by dziecko przewlekało sznurówki przez dziurki. To ćwiczy paluszki. Jesli opanuje tę umiejętność możemy pokazać jak wiązać kokardkę.

Wskazówka:

Pokazujmy dziecku umiejętność wiązania etapami. Najpierw niech nauczy się robić pierwszą pętelkę, następnie niech opanuje zwijanie sznurówki w kokardę itd. Metoda ‚małych kroczków’ rozkłada skomplikowaną czynność, na kilka prostych, co nie przeraża dziecka i pomaga w zapamiętaniu całej ‚procedury’.

Ilustowane przysłowia


Kreatywna zabawa z dzieckiem

Zabawa polega na zbudowaniu historii w oparciu o wybrane przysłowie polskie. Historyjkę można opisać ( szkolniak) lub narysować (przedszkolniak).

Co potrzebne?

  • przysłowia polskie http://przyslowia.wieszjak.pl/przyslowia-polskie
  • kartki z bloku
  • długopis lub przedmioty potrzebne do malowania(farby, kredki, ołówek itp)
  • dziurkacz /zszywacz
  • tasiemka do związania kartek (jeśli wybraliśmy opcję ‚dziurkacz’)

Proponujemy dziecku lub mianujemy go głównym pisarzem rodzinnym, i prosimy o napisanie książki (może na prezent dla bliskiej osoby?) . Jak dziecko zapyta, o czym ma pisać, można zaproponować stworzenie historii do jednego z przysłów…np. „Kto pod kim dołki kopie…..” Dziecko samo wymyśla fabułę, w której uwzględnia wydarzenie opisane w przysłowiu. Bohaterami mogą być ludzie lub zwierzęta. Oczywiście możemy pomóc dziecku, ale lepiej, jeśli to jego wyobraźnia będzie pracować. Ważne jest samo wymyślanie historyjek, jak ich malowanie, czy opisywanie.

Jeśli dziecko ma trudności z włączeniem przysłowia do historyjki można poprosić go o zrobienie obrazka, który będzie ilustrował dane przysłowie.

Ważne:

Wybierzmy przysłowie, które dziecko rozumie, napisane w miarę współczesnym językiem. Chodzi o uchwycenie jego sensu.

Co to daje?

Zabawa poszerza wiedzę odnośnie polskich przysłów. Wprowadza w zagadnienia moralne. Pobudza do rozmowy i dyskusji nad zachowaniem. Kształtuje wyobraźnię i kreatywność, bo dziecko musi stworzyć zupełnie nową jakość. Pisanie lub malowanie to doskonałe ćwiczenie ręki.