domowe eksperymenty » Inteligentne Zabawy. Zabawy z dziećmi.

Archiwum dla tagów » domowe eksperymenty «

Sprawne rączki


rece estery

Proste produkty, dużo frajdy dla dziecka, trochę czasu wolnego dla rodzica…

Co potrzebne:

  • taca- najlepiej z wysokimi brzegami i ciemnym spodem (ew. forma prostokątna do pieczenia ciasta)
  • kasza manna, cukier (uwaga na małe łasuchy, galaretka w proszku)
  • ew, pędzelek, ołówek z gumką

Dobrze pod tacę podłożyć prześcieradło- ułatwi sprzątanie…

Na czym to polega:

Wsypujemy cienką warstwę kaszy na tacę i pokazujemy, jakie piękne wzory można stworzyć malując palcem:). Dla bardziej zaawansowanych można spróbować malować pędzelkiem lub gumką na ołówku. Jednak na początek polecam bezpośredni kontakt rączki z  kaszą lub innym materiałem.

Co to daje:

  • usprawnia rączki i paluszki
  • uczy koncetracji
  • usprawnia koordynację wzrokowo-ruchową
  • pobudza wyobraźnię
  • przyzwyczaja skórę do kontaktu z różnymi fakturami (dla dzieci, które nie lubią dotykać i się brudzić)

Zostań GENIALNYM ogrodnikiem….


Wzmacnianie poczucia własnej wartości dziecka

Dzieciaki lubią być ekspertami….dlaczego im tego nie umożliwić?

Poniższa zabawa pozwala zostać EKSPERTEM od deszczu, bądź- w wymiarze bardziej praktycznym- ekspertem Doskonałego Nawadniania Roślin (eDNR). O co chodzi?

Co potrzebne?

- kilka pojemników tej samej wielkości

- ogród, działka, balkon lub….kawałek łąki

Jeśli macie mały ogródek, działkę lub duży balkon zaproponuj swojemu dziecku rozstawienie w różnych jego miejscach kilku takich samych pojemników. Mogą to być zwykłe kubeczki plastikowe, ale ważne by nie przewrócił ich wiatr. Po jednym deszczowym dniu zmierz (najlepiej linijką lub miarką) poziom wody w każdym z naczyń (dlatego ważne jest, by były takiej samej wielkości!) Zapewne poziom wody będzie różnił się w zależności od miejsca, w jakim stało naczynie.I tę zależność odkryć musi dziecko! Dzięki temu, jako ekspert będzie potrafiło doskonale doradzić, w jakim miejscu posadzić roślinki, które lubią dużo wody….

Do wiosny w prawdzie daleko….ale ćwiczenia z zdobywaniu doświadczenia jako eDNR można zacząć już jesienią!

Co to daje?

Jest to zabawa z dziedziny „eksperymenty”. Tego typu zabawy rozbudzają w dziecku ciekawość świata.  W trakcie robienia eksperymentów nasza pociecha odkrywa, że nauka jest pasjonująca…a przynajmniej, że ma niejedno oblicze….nie tylko to szkolne.

Podstawową zaletą proponowanej zabawy jest to, że pozwala uwierzyć we własne siły,wzmacnia wizerunek dziecka w jego własnych oczach. Bycie ekspertem, momenty, w których inni liczą się z opinią dziecka są dla niego niezwykle ważne. Takie zabawy dedykowane są wszystkim dzieciom, ale szczególnie pomogą tym, którym na co dzień ( w domu lub szkole) przypina się ‚łatkę’ łobuza, mało zdolnego, leniwegoc itd. Jeśli nasze dziecko uwierzy, że może być świetne w jakiejś dziedzinie, to tak się stanie. Powodzenia!

Zapraszam do komentarzy!

 

EKSPERYMENTY- „Czary-Mary”


 

Eksperymenty z dziećmiDzieci kochają dziwne, niewyjaśnione historie. Działania i zdarzenia, które pozornie nie da się wytłumaczyć…..Rodzice natomiast kochają być tymi, którzy wyjaśniają, którzy pokazują zagadkowy świat i tłumaczą ‚jak się sprawy mają’ zafascynowanym rodzicom. Jeśli zatem chcesz zaimponować swojemu dziecku, odciągnąć je od komputera i pokazać zagadkowe zjawisko: ta zabawa jest dla Ciebie!!!!

Co potrzebne:

  • sok z cytryny
  • patyczek, stalówka
  • kawałek kartki
  • źródło ognia: zapalniczka, palnik gazowy, świeczka

Żeby zaskoczyć dziecko, najlepiej przygotować wszystko tak, by maluch niczego nie widział. Bierzemy kartkę i piszemy na niej coś patyczkiem maczanym obficie w soku z cytryny. To może być obrazek misia (dla młodszych), jakieś ważne przesłanie itp…Tekst musi być duży, wyraźny- więc nie rozpisujmy się. Ograniczmy się do kilku słów. Gdy ten etap mamy za sobą- poczekajmy aż kartka wyschnie i zawołajmy naszego szkraba. Możemy wymyślić ciekawą historię…o naszych zdolnościach niewidzialnego pisania, przesłaniu kosmitów czy takie tam. Oczywiście wszystko w ramach zabawy i ‚podkręcenia’ nastroju. Po zabawie wyjaśnimy dziecku, że to czysta chemia i na czym polega doświadczenie. Nie jestem za tym, żeby oszukiwać dziecko, dlatego opowiedzenie historyjki na potrzebę tajemniczej atmosfery musi przebiegać w klimacie ‚zabawy na niby”. Możemy wyjąć kartkę ze stosu innych (jakoś ją zaznaczyć, żebyśmy wiedzieli którą wyjąć) i przytrzymać ją blisko ognia. Kartka musi się mocno nagrzać, ale trzeba uważać, żeby się nie spaliła….Pozornie czysta kartka ‚zapisze się’ brunatnymi literami, które nakreśliliśmy za pomocą patyczka i soku cytrynowego. Oczywiście w zapasie możemy mieć kilka takich kartek. Dobrze, by na koniec dziecko samo mogło napisac coś ‚cytrynowym pismem’ i zobaczyć, jak staje się ono widoczne pod wpływem ognia.

Co to daje:

Zabawa wzbudza ciekawość świata. Ukazuje, że jest wiele rzeczy i zjawisk do wyjaśnienia. Zachęca do aktywnych poszukiwań. A może nasz maluch zafascynuje się chemią? Tego typu zabawy zawsze pozytywnie wpływają na więź rodzica z dzieckiem. Któż z nas nie lubi tego dziecięcego podziwu? Nie chodzi tu o tworzenie sztucznego autorytetu, ale o wchodzenie w naturalną rolę nauczyciela/mentora- rodzica (nie krytycznego belfra!) I my i nasze dzieciaki- bardzo tego potrzebują!

Ważne:

Ponieważ jest to eksperyment z użyciem ognia i niesie ze sobą spore ryzyko wywołania pożaru lub poparzenia należy wykonywać go ZAWSZE w towarzystwie osoby dorosłej!